Bluźnierstwo w Sienie. Matka Boża przedstawiona jako transpłciowiec

Skandal w Sienie. To piękne i pełne katolickich tradycji toskańskie miasto stało się areną bluźnierstwa wymierzonego w Matkę Bożą.

W Sienie każdego roku odbywa się dwukrotnie słynne Palio – wyścig konny, organizowany ku czci Matki Bożej. Występują w nim reprezentanci poszczególnych dzielnic miasta; z racji na wyjątkową barwność zawodów, rzecz przyciąga dużą uwagę nie tylko samych Sieneńczyków, ale również Włochów z innych regionów kraju, a dziś również turystów z całego świata. 

Zwycięska drużyna otrzymuje sztandar z wizerunkiem Maryi, który przygotowywany jest na nowo każdego roku przez artystów; zlecenie wychodzi od władz miejskich. 

W tym roku na sztandarze doszło do bluźnierstwa w duchu ideologii transgender. Matka Boża została ukazana z twarzą i dłońmi mężczyzny. Niektórzy twierdzą, że nie jest tak źle, bo to tylko zmaskulinizowana kobieta – ale przeczy temu sama twórczyni sztandaru, Teodora Axente. Kobieta powiedziała włoskim mediom, że celowo unikała jednoznacznego zaprezentowania Maryi jako kobiety. Wybrała postać bardziej męską, by wskazać na androgyniczność – niepewność co do płci Matki Bożej miałaby tworzyć wrażenie… uniwersalności.

Co najgorsze, władze archidiecezji Sieny nie zdecydowały się na potępienie bluźnierstwa. Wprost przeciwnie; ich przedstawiciel ogłosił na oficjalnej stronie internetowej, że androgyniczny wizerunek Matki Bożej „jest wolny od języka prowokacji”, a artystka, która go wykonała, wywodzi się z szacownej szkoły, więc nie ma o czym mówić…

Kapłan stwierdził też, że sztandar nie jest przecież „świętym obrazem”, ale po prostu „modlitwą skierowaną do Maryi”. Problem w tym, że sztandar będzie wystawiony obok ołtarza w kościele albo kaplicy, która jest właściwą dla drużyny zwycięskiej. Innymi słowy, bluźnierczy wizerunek Maryi stanie się wizualnym elementem celebrowanej tam liturgii…

Jak to możliwe, że włoscy duchowni nie widzą problemu w bluźnierczym przedstawieniu Matki Bożej? Niestety, nie jest to odosobniony przypadek. W 2024 roku w Carpi nieopodal Bolonii zaprezentowano w muzeum diecezjalnym obraz prezentujący homoseksualne wykorzystanie Zbawiciela zdjętego z krzyża. Arcybiskup Erio Castellucci bronił obrazu, mówiąc, że problem mają tylko ci, którzy patrzą na niego nieczystymi oczyma…

Źródła: La Nuova Bussola Quotidiana, Arcidiocesi Siena

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".